W teorii wszystko brzmi pięknie. Ale co, jeśli otwieramy słoik i znajdujemy w nim pleśń? Aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, należy przestrzegać kilku ważnych zasad.
- Przed przystąpieniem do pracy trzeba obejrzeć słoiki (czy inne pojemniki, które chcemy użyć) pod kątem ewentualnych nieszczelności i uszkodzeń. Najlepiej w tym momencie spasować słoiki z zakrętkami, a wieczka z pojemnikami. Zakrętki pogięte i noszące ślady rdzy należy wyrzucić. Warto także obejrzeć gumowe uszczelki do weków – nie mogą być popękane.
- Przygotowując przetwory w domu powinniśmy zadbać przede wszystkim o czystość – wszystkie pojemniki, słoiki, lejki i łyżki powinny być starannie umyte. Dodatkowo pojemniki i słoiki, w których będziemy przechowywać gotowy produkt, powinny być przelane wrzątkiem lub wygrzane w piekarniku.
- Gotowe przetwory zawierające dużą ilość cukru nie potrzebują dodatkowych procesów utrwalania, ich skład naturalnie konserwuje żywność.
- Pozostałe przetwory (w butelkach lub słoikach typu twist-off czy weck) powinny zostać poddane pasteryzacji. Proces ten polega na podgrzaniu przetworów do 60-100°C w czasie kilkudziesięciu minut (czas ten zależy od rodzaju żywności). Dzięki temu zniszczymy drobnoustroje i enzymy powodujące psucie się przetworów. Pasteryzować można w wodzie w garnku, w piekarniku, a nawet w zmywarce. Pamiętać jednak należy, że podaną temperaturę powinien osiągnąć produkt wewnątrz słoika, więc temperatura na zewnątrz powinna być wyższa – najlepsza będzie gotująca się woda, piekarnik ustawiony na 120-130°C, zmywarka włączona na program z temperaturą ok 70°C. Niektóre przetwory np. mięsa wymagają zastosowania tyndalizacji, czyli potrójnej pasteryzacji w odstępie 24 godzin.

By korzystać z całego dobrodziejstwa składników użytych na nasze przetwory, nie powinniśmy pasteryzować kiszonek. Są one źródłem naturalnych probiotyków, czyli bakterii fermentacji mlekowej, które w zbawienny sposób działają na nasz przewód pokarmowy (odbudowują i regenerują florę bakteryjną jelit, wspomagają trawienie poprawiając perystaltykę jelit, ułatwiają usuwanie chorobotwórczych toksyn), a ponadto korzystnie wpływają na cały organizm (są źródłem witaminy C i obniżają poziom cholesterolu). Aby móc korzystać ze świeżych kiszonek jak najdłużej, należy zadbać o odcięcie dopływu tlenu (całkowite zanurzenie produktu w zalewie) i prowadzenie procesu kiszenia w niskiej temperaturze. Przygotowując solankę warto użyć solomierza. Solanka (min. 3% soli) jest sama w sobie konserwantem, ponieważ przyspiesza proces namnażania bakterii kwasu mlekowego (obniżają one pH), a dodatki w postaci np. kopru, ziela angielskiego, czosnku czy cebuli charakteryzują się właściwościami przeciwdrobnoustrojowymi w stosunku do szkodliwych mikroorganizmów. Stosowanym od dawna sposobem było obciążanie ogórków lub kapusty ciężkim talerzem bądź nawet deseczką z położonym na niej kamieniem, aby nawet odrobinę nie wystawały ponad zalewę. Było to dość uciążliwe, a proces kiszenia wymagał uwagi przez dłuższy czas. Teraz kiszenie jest nie tylko bardzo popularne wśród miłośników dobrej i zdrowej domowej kuchni, ale także o wiele prostsze – BROWIN zadbał o to, by każdy mógł z łatwością przygotować własne kiszonki. Sprawdź specjalnie zaprojektowany przez nasz zespół R&D docisk do przetworów. Jest to rodzaj sitka, które idealnie dociśnie zawartość słoika i utrzyma ją pod powierzchnią zalewy, a odpowiedniej wysokości nóżki-amortyzatory pozwolą na zachowanie optymalnej przestrzeni pod zakrętką. Docisk ten świetnie sprawdzi się również do oddzielenia warstw różnych składników ułożonych w słoiku, a także do odcedzania produktów od zalewy. Docisk „Tak trzymaj!” to produkt prosty i skuteczny, który pozwoli Ci dłużej cieszyć się pełnowartościowymi, pysznymi przetworami, a przy okazji znajdzie kilka innych praktycznych zastosowań.
